księga gości


2009
styczeń
2008
czerwiec
luty
styczeń
2007
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj







BLOG
 


SoulAsylum
DeviantArt
Akos
Antichrisis

Poza kategorią
Czytelnia
Zostałem oceniony
KK

kółko wzajemniej adoracji
mrt
Tunrida
CukrowyElf
Dżoana
Barchetta
Elfica
Zraniona
Skautka
Nesnany
Triad
Ill












out

in









2009-01-15 19:19:01: wolfpack

Czasu nie ma na nic.
minęło sporo czasu od ostatniego wpisu, a wydawało się, że to chwilę temu. Czas zdecydowanie za szybko płynie.
Dużo się zmieniło. Znaczy się, z najważniejszych rzeczy nic, wszystko jak trzebba ;)
ale reszta - nie do poznania.
Po obronie pracy następnego dnia - do pracy, a jakże, zupełnie nie związanej z tym co dotychczas robiłem. Skok na główkę i to bez pewności, że woda będzie odpowiednio głęboka.
Ale żyję, więc chyba była. ;)
kolejne studia, czasem tak sobie myślę, że się nigdy nie uwolnię z objęć edukacji. Ale tak myślę, w jakiś masochistyczny sposób musze jednak to lubić ;)
skomentuj (2)




2008-06-10 14:58:31: Battery

Rowerzysta?
Aj, waj, ratunku!
Jak widze tego użytkownika dróg to w zasadzie nie wiem już co gorsze - ten, pozornie spokojny człowiek czy też szaleniec na sciekle wyjącym silniku przyczepionym do dwóch kółek.
Na jednym i drugich patrzę zza szyby samochodu. I za każdym razem, wrażenie jest to samo - zagrożenie! Ja wiem, że to nie wina rowerzystów, że nie ma dla nich specjalnych dróg i że muszą jeżdzić ulicami. Ale mnie to nie interesuje. Jest metro, tramwaje i autobusy. Tez nimi przez lata jeżdziłem.
Tylko, dlaczego, u licha nie sygnalizują zamiaru skrętu? Czemu nie trzymają prostego toru jezdy (wiadomo, slalom jest ciekawszy)?
Ale w razie kolizji ja tylko co najwyżej będę miał wgnieciony błotnik, o on?
Nie wiem czy rower ma cokolwiek wspólnego z lansem. Raczej nie jest to metoda aby pokazać się - chyba że od najlepszej strony. A poza tym, jakoś większość moich znajomych traktuje to jako konieczność - jak nie mają na bilet autobusowy, jeżdzą rowerem.
Lans? Raczej przykra konieczność.
W mieście 100łecznym, przy korkach i dzikim natężeniu ruchu jeden cały zadowolony z siebie rowerzysta może spowodować niezły korek na co węższych drogach: sytuacja zaobserwowana: jedzie taki delikwent ulicą prawym pasem, lewym jadą szybko samochody. Nieszczęsnicy z prawego pasa nie mają jak go wyprzedzić tylko wściekli coraz bardziej jadą w jego tempie. Jak się ich furii nie dziwię. Też się tak wściekam.
Poza miastem, na łonie natury tak zwanym - proszę bardzo, ale, ale - nie na górskich szlakach, gdzie tacy szaleńcy pędzą z obłedem w oczach w dół roztrącając pieszych turystów na boki. W takich sytuacjach poparłbym każdego, kto by rozpiął w poprzek szlaku linkę.

skomentuj (6)




2008-02-01 11:23:30: The Isis script

Jestem Bliźniakiem. Znaczy się zodiakalnym. Wiem, niektórzy uważają to za bzdury, ale u mnie to działa. A co to oznacza? Że, jak to Bliźniak, interesuję się wszystkim. Albo prawie wszystkim. (A jak się jeszcze czymś nie interesuję, to jest duża szansa, że zacznę)
I jak na Bliźniaka przystało rozważam woltę (trzecią w życiu) - pracę w dziedzinie, która bardziej odległa od moich poprzednich już chyba być nie może. Na razie wiem o tym czysto teoretycznie. I nie mam pojęcia, jak to się sprawdzi w praktyce. Ale chyba właśnie dlatego pomysł ogólnie mnie bardzo cieszy. Bo może nowe to straszne, ale czy ja kiedykolwiek mówiłem, że nie lubię się bać ;)?
skomentuj (6)




2008-01-21 16:42:51: Sweet And Tender Hooligan

Terminu egzaminów co prawda jeszcze nie mam, ale czas najwyższy chyba zabrać się za naukę.
I poszukać lepszej pracy.
Coś się kończy, więc coś zaczyna.

skomentuj (2)



ślub, wesele